Aktualność AT Zarząd AT Komisje AT Kalendarz imprez AT Zawodnicy kierowcy Galeria imprez Linki rajdy kjs PPAiK Kontakt AT

NAJBLIŻSZE ZAWODY

Już wkrótce nowe terminy zawodów organizowanych przez Automobilklub Toruński

Regulamin
Karta Zgłoszeniowa
XVIII Ogólnopolski Rajd Afrodyty i XVI Ogólnopolski Rajd Citroena
(9-10.06.2012)

Regulamin

45. Toruński Rajd Samochodowy

Wyniki oficjalne

PBD Bielczyny Rally CUP'12

Wyniki oficjalne

BLACHOCAR Rally CUP'12

Wyniki oficjalne
Klasyfikacja klubowa


SAMOCHODOWE MISTRZOSTWA TORUNIA 2011

Klasyfikacja końcowa


PARTNERZY

Karo BHZ Racing narzędzia coval JazdaMiejska.pl portal motoryzacyjny
PBD Bielczyny
Rompol Rally Team
Stop pijanym kierowcom
Przyjaciel Torunia

AKTUALNOSCI

Kolejny triumf w rajdowym pucharze kraju!

Kolejny triumf w rajdowym pucharze kraju!

2011-06-16

Reprezentanci Automobilklubu Toruńskiego, Przemysław Żabka i Norbert Kacprzak, doskonale spisali się na trasach 26. Rajdu Karkonoskiego. Wygrywając w swojej klasie powtórzyli sukces z Lotos Balic Cup'11!

To już drugi tegoroczny triumf w prestiżowej klasie N4/30 załogi ścigającej się efektownie wyglądającym Mitsubishi Lancerem Evo IX. Niewykluczone, że gdyby nie pech, który dosięgnął zawodników AT na starcie Rajdu Mazowieckiego i sprawy osobiste, które uniemożliwiły Przemkowi Żabce udział w byłym Elmocie, czyli Rajdzie Świdnickim, to bilans ten byłby jeszcze okazalszy. Ale wybrzydzać bynajmniej nie ma co, bo tegoroczne wyniki są naprawdę imponujące, a przecież to nawet nie półmetek sezonu, także doścignięcie Pawła Tomaszka, prowadzącego aktualnie w klasyfikacji generalnej N4/30, jest jak najbardziej realne. Uczestników Rajdowego Pucharu Polski w tym sezonie czeka jeszcze aż sześć rund cyklu. Najbliższa z nich to sierpniowy Rajd Rzeszowski.

Wracając jeszcze do zakończonego w ubiegły weekend "Karkonoskiego"... Niewątpliwie pod wieloma względami był to rajd wyjątkowy i to nie tylko z tego względu, że należy do najtrudniejszych i tym samym najniebezpieczniejszych tego typu imprez w Polsce. Zawody miały kapitalną, jak na nasze krajowe warunki, frekwencję. Na liście startowej znalazło się łącznie aż 141 załóg, rywalizujących w trzech cyklach - Platinum Rajdowych Samochodowych Mistrzostwach Polski, Rajdowym Pucharze Polski i międzynarodowym Pucharze Łużyc (Lausitz Cup). W Jeleniej Górze zameldowała się niemal cała krajowa czołówka, a nawet jedno auto klasy WRC (Skoda Octavia WRC). Tym ostatnim ścigali się zwycięzcy wcześniejszej, inauguracyjnej rundy Lausitz Cup 2011 - Niemcy Matthias Kahle i Christian Doerr.

Startująca w rajdowym pucharze kraju załoga Automobilklubu Toruńskiego ze względu na poziom trudności "Karkonoskiego" założyła sobie jeden podstawowy cel - przejechać trasę bez większych szaleństw i dzięki temu po prostu ukończyć zawody. Zamierzenie to, jak widać, Żabka i Kacprzak zrealizowali z nawiązką, choć nie obyło się bez wielu przygód i trudności. Niektóre z nich były iście niecodzienne, dzięki czemu zmagania w okolicach Jeleniej Góry, Lwówka Śląskiego i Lubomierza na długo pozostaną w pamięci Przemka i Norberta. Oto, jak kutnowianin, zasiadający na prawym fotelu Lancera, wspomina wyprawę w Karkonosze...

Norbert Kacprzak: Z całą pewnością mogę powiedzieć, że był to najtrudniejszy rajd, w jakim dotychczas uczestniczyliśmy i to nie ze względu na długość tras do przejechania (244 kilometry, w tym 71 km – odcinków specjalnych - przyp. red.), lecz ze względu na jego charakterystykę. Strasznie wąskie i kręte, poprzecinane dużą liczba mostków oraz bardzo szybkimi przejściami pomiędzy zakrętami odcinki sprawiały, że nawet mała chwila dekoncentracji mogła kosztować bardzo wiele. Duża liczba stromych zjazdów w dół powodowała, ze na mecie "stop" klocki hamulcowe paliły się żywym ogniem. Pierwszego dnia, tuż po opisach odcinków, na których przyszło nam się ścigać, w zespole zapanowała wymowna cisza i wyczuwalna nerwowa atmosfera. Nieprzewidywalna pogoda dodatkowo utrudniała decyzję o doborze ogumienia. W końcu zdecydowaliśmy, że pojedziemy na oponach z miękkiej, dodatkowo ponacinanej mieszanki. Technika nacinania ułatwia odprowadzanie żwiru i piasku, nanoszonego na jezdnię przez jadące wcześniej załogi.

Jako nadrzędny cel postawiliśmy sobie dotarcie do mety. W związku z tym pierwotnie nie nastawialiśmy się na walkę z innymi załogami w naszej klasie N4/30. Jak się dalej okazało, po pierwszej pętli wysunęliśmy się na prowadzenie w tejże grupie zawodników. Mieliśmy świadomość, że są rezerwy, że jest możliwość nieco przyśpieszyć. Kontrolując czasy, w pełni skoncentrowani zaczęliśmy jechać jeszcze szybciej i bardziej technicznie. Kolejne odcinki to obraz wielu załóg, które wypadły z drogi. Najbardziej spektakularny wypadek miała jedna z załóg startujących Citroenem C2R2, która po szybkiej partii zakrętów i przebiciu bariery zabezpieczającej, spadła kilkadziesiąt metrów w dół, wprost... do jeziora. Na szczęście zawodnicy zdołali wydostać się z idącego na dno samochodu i dopłynęli do brzegu.

Cały rajd to pasmo wielu nieoczekiwanych zdarzeń. Tuż przed wyjazdem ze strefy serwisowej zaginęła nam książka drogowa. Po starcie jednego z odcinków do środka rajdówki wpadła osa, a na jednej z dojazdowek… zostaliśmy zatrzymani przez policję. Na szczęście wszystkie te przygody nie zaważyły istotnie na naszych wynikach.

Korzystając z okazji chciałbym z tego miejsca serdecznie podziękować naszemu sponsorowi, który w chwilach trudnych, awarii technicznych nie tracił wiary w nasze możliwości. Wielkie podziękowania kierujemy też do naszych przyjaciół, którzy byli z nami podczas rajdu oraz tych, którzy do nas tuż po zawodach telefonowali. Wspólnie z Przemkiem dziękujemy również serwisowi. Mechanicy naprawdę nie spali w nocami, ażeby rajdówka została profesjonalnie przygotowana.

+ Dodaj komentarz +


» powrót   » strona główna

Archiwum Administrator: p.iwinski@automobilklubtorunski.pl © FDP Media, Toruń 2010.