

Ćwierć mili do kolejnego mistrzostwa
2011-08-16
Pawła Kowalskiego od kolejnych tytułów mistrza kraju dzieli już tylko jedna prosta. Zawodnik Automobilklubu Toruńskiego wygrał w Ełku. Teraz pozostał mu już tylko wrześniowy finał w Białej Podlaskiej.
Podobnie jak w deszczowym Sosnowcu, także na Mazurach charakterystyczne Porsche 911 innych kierowców ścigających się w klasie RWD Turbo po prostu pozbawiło złudzeń. Najszybsi uczestnicy mistrzostw Polski dystans 1/4 mili pokonują w około 10 sekund. Niby bardzo niewiele, choć jak mówią sami zainteresowani, podczas tego typu zawodów dzieją się czasami prawdziwe cuda. Mimo tego wydaje się, że Paweł Kowalski już w Ełku praktycznie przypieczętował swój kolejny klasowy tytuł mistrza kraju. Co więcej, 7. sierpnia zawodnik Adex Racing Teamu bardzo przybliżył się do triumfu w cyklu King of Poland, czyli klasie Open czempionatu.
Mistrzostwa Polski organizowane przez Stowarzyszenie Sprintu Samochodowego mają charakter otwarty, a więc mogą w nich startować również obcokrajowcy. Położenie Ełku (w pobliżu północnej i wschodniej granicy Polski) było zachętą dla zawodników z tzw. krajów nadbałtyckich np. Łotyszy, czy Litwinów. To właśnie jeden z nich okazał się głównym kontrkandydatem Pawła Kowalskiego do zwycięstwa w klasie RWD Turbo. Evaldas Kaliunas, startujący za kierownicą Alfa Romeo 75 Turbo PBM, w przejazdach eliminacyjnych uzyskał niemal identyczne czasy, co reprezentant AT. Pozostali Polacy pod kątem rezultatów raczej nie błyszczeli. Tak więc Evaldas i Paweł dotarli do finału. Ostateczna rozgrywka zapowiadała się zatem bardzo pasjonująco. Rywal z powodu awarii jednak nie wystartował. Tym samym faktem stało się kolejne zwycięstwo pochodzącego z Warszawy lidera Adex Racing Teamu.
Paweł ściga się nie tylko w klasie RWD Turbo, ale i we „wszechklasie”, czyli prestiżowym King of Poland. Podczas inauguracyjnej rundy na Bemowie zajął doskonałe drugie miejsce. W Ełku był trzeci. W półfinale uległ Litwinowi w ultraszybkim czteronapędowym "dragsterze" zbudowanym na bazie Audi 90. Edmundas triumfował również w finale. Warto tu przy okazji nadmienić, że w ćwierćfinałowych potyczkach wzięło udział jedynie trzech Polaków. Punkty wywalczone na Mazurach spowodowały, że Paweł wysforował się na pozycję lidera także w King of Poland! Kolejna wiktoria jest więc już bardzo blisko. Na dobrą sprawę Kowalskiego dzieli od niej już tylko jedna prosta w Białej Podlaskiej, choć aby postawić kropkę nad "i" zawodnik Automobilklubu Toruńskiego prawdopodobnie będzie musiał pokonać ją co najmniej kilkukrotnie.
W Ełku niestety nie startowali inni reprezentanci AT specjalizujący się w sprincie samochodowym – Jacek i Wojciech Ludwisiakowie. Czasy uzyskiwane na Mazurach przez innych sprinterów wskazywały, że obaj torunianie mieliby szanse załapać się w swoich klasach na podium.
Finał mistrzostw odbędzie się już za miesiąc, w niedzielę 18. września we wspominanej Białej Podlaskiej.
| Archiwum | Administrator: p.iwinski@automobilklubtorunski.pl | © FDP Media, Toruń 2010. |