

Torunianie powalczą w pucharze kraju
2011-08-31
Wyjątkowo liczną reprezentację będzie miał Automobilklub Toruński i region w 21. Rajdzie Dolnośląskim. Impreza ma rangę mistrzostw i pucharu Polski.
Do rywalizacji miały przystąpić aż trzy załogi reprezentujące Automobilklub Toruński. Ostatecznie pojadą dwie.
Hubert Ptaszek w Rajdowym Pucharze Polski zadebiutował niespełna miesiąc temu. Trasę 20. Rajdu Rzeszowskiego pokonał jednak wówczas bez pomiaru czasu. Powodem były wymogi licencyjne. W najbliższy weekend osiemnastolatek po raz pierwszy stanie do otwartej walki o pucharowe punkty.
- Faktycznie, jedziemy się ścigać, dlatego poziom adrenaliny z pewnością tym razem będzie wyższy – mówi torunianin. – To naprawdę szybki i niebezpieczny rajd. W miniony wtorek mieliśmy testy na dolnośląskich trasach, przypominających to, czego możemy spodziewać się na OS-ach. Miejscami prędkości sięgały nawet 190km/h. Teraz pozostał nam już tylko czas na porządne przejrzenie sprzętu i przygotowanie mentalne do zawodów. Pojadę tak na 98 procent moich aktualnych możliwości. Dlaczego nie na setkę? Po prostu mam świadomość tego, że najważniejszym zadaniem, które obecnie stoi przede mną, jest ukończenie kolejnej imprezy, dotarcie do mety.
Podobne założenia stawiają przed sobą inni reprezentanci Automobilklubu Toruńskiego, Sebastian Wesołowski i Karol Juchniewicz. Załoga startująca Peugeotem 206 również dopiero nabywa doświadczenie w najważniejszych krajowych rajdach.
- Już samo ukończenie Dolnośląskiego będzie dla nas dużym sukcesem – podkreśla Sebastian Wesołowski. – Wiosną na Rajdzie Mazowieckim dopiero zadebiutowaliśmy w Rajdowym Pucharze Polski. Niespodziewane problemy na jednym z odcinków dojazdowych spowodowały, że musieliśmy wówczas wycofać się z tej imprezy. Dotarcie do mety w tej chwili jest dla nas priorytetem. W naszej klasie startuje czternaście załóg. Gdyby udało się wywalczyć miejsce w połowie tej stawki, bylibyśmy w pełni zadowoleni.
Zespół Karo BHZ Racing, reprezentowany przez Jacka i Huberta Ptaszków z załogą Wesołowski-Juchniewicz łączy osoba mechanika Sławomira Jarzęczki. Właściciel firmy SJP od lat "opiekuje się" m.in. słynną Toyotą Corollą WRC Jacka Ptaszka. Teraz do rajdowego ścigania przygotował także "lwa", którym startuje właśnie Sebastian Wesołowski.
Ciekawostką jest to, że obaj zawodnicy AT, którzy zasiądą za kierownicami aut w 21. Rajdzie Dolnośląskim, mieli okazję już raz potykać się między sobą. Miało to miejsce podczas pierwszej tegorocznej rundy Samochodowych Mistrzostw Torunia "Mini-Max", która odbyła się w marcu na Torze Rajdowym "Poligon". Zwycięzcą klasy okazał się ostatecznie Wesołowski, chociaż Ptaszek po pierwszych odcinkach miał nad nim kilkusekundową przewagę. Osiemnastoletni torunianin zajął wówczas drugie miejsce. Teraz obaj ponownie startują w tej samej klasie. Jest więc okazja do rewanżu. Jak ten wewnętrzny pojedynek reprezentantów AT się zakończy, przekonamy się o tym prawdopodobnie dopiero w niedzielę 04. września.
Zdecydowanie inne cele stawia przed sobą Przemysław Żabka. To najbardziej doświadczony zawodnik Automobilklubu Toruńskiego rywalizujący obecnie w pucharze Polski. Kierowca Mitsubishi Lancera Evo IX w tym roku już dwukrotnie triumfował w swojej klasie. W Rajdzie Dolnośląskim również planował wystartować, ale plany ostatecznie pokrzyżował mu własny... miesiąc miodowy (więcej o tym piszemy w tekście "Dla Młodej Pary sto lat!").
Poza reprezentacją Automobilklubu Toruńskiego w 21. Rajdzie Dolnośląskim wystartują też inni zawodnicy z naszego regionu. W ramach piątej rundy Platinum Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski będą rywalizowali włocławianin Ariel Piotrowski i zawodnik klubu LKT "Wyczół" Gościeradz, Marcin Gagacki.
| Archiwum | Administrator: p.iwinski@automobilklubtorunski.pl | © FDP Media, Toruń 2010. |